Przejdź do treści

Ustawienia dostępności

Rozmiar czcionki
Wysoki kontrast
Animacje
Kolory

Tryb ciemny włączony na podstawie ustawień systemowych.
Przejdź do , żeby zmienić ustawienia.

Godło Polski: orzeł w złotej koronie, ze złotymi szponami i dziobem, zwrócony w prawo Logo Akademii Morskiej: czerwony gryf w złotej koronie, z żółtym dziobem, zwrócony w prawo Akademia Morska w Szczecinie

Unia Europejska

Stowarzyszenie Absolwentów Opowiadania morskie

05.09.2019

WYJĄTKOWY KAMERDYNER

W Indiach na przełomie dziewiętnastego i dwudziestego wieku w jednej z rezydencji angielskich arystokratów, którzy wtedy zarządzali imperium pracował, czy może należałoby powiedzieć służył, wyjątkowy kamerdyner innymi słowy major domus. Zarządzał dość liczną służbą rozległej posiadłości i hrabia mógł całkowicie zdać się na niego w sprawach domowych. Obaj starsi panowie byli zresztą we wzajemnych relacjach dość sobie bliscy; nigdy jednak nie przekraczano niewidzialnej bariery dzielącej pana i sługę.
05.09.2019

MARLIN

Też czytał Hemingway’a, głównie opisy łowienia wielkich ryb i podświadomie zazdrościł bohaterom opowiadań wielkich emocji. Inne tematy tych opowiadań nie interesowały go. Było to głównie o kobietach i kłopotach wynikających z obcowania z nimi i postanowił, że ma jeszcze na to czas. Nie żeby całkiem go to nie interesowało; ale instynktownie czuł, że kłopoty dorosłego życia i tak go nie ominą i wolał, kiedy tylko mógł oddawać się przyjemnościom męskiego wieku dorastania. Obowiązki i tak przecież narastały, a on też chciał im sprostać.
09.12.2017

KUCHNIA

Postój na stoczni, jak zwykle, przedłużał się. Armator określił czas remontu na siedem dni, a wyglądało na to, że będzie ich sześćdziesiąt siedem. Jak zwykle, jednym to odpowiadało, a innym nie. Generalnie jednak większość była zadowolona, bo każdy prawdziwy marynarz woli gorzej stać w porcie, niż lepiej płynąć... A postój rzeczywiście najłatwiejszy nie był, bo pracy było sporo.
09.12.2017

STER

Na mostek nawigacyjny, zwany także kapitańskim, jako że przebywał tam najcześciej “Pierwszy po Bogu”, na starszych statkach wchodziło się z zewnątrz po schodach przez tzw. skrzydła. Sam mostek był niewielki, miał za to szerokie skrzydła, to znaczy jakby wybiegi, odkryte, wychodzace na lewą i prawą burtę. Umożliwialo to sprawne manewrowanie statkiem, dobijanie do nabrzeża i koordynację pracy holowników. Na mostku królowalo zawsze duże koło sterowe, obecnie zmniejszone do minimum dzięki zastosowaniu nowoczesnych urzadzeń wspomagających pracę steru.
21.11.2017

KOTWICA

Kotwica jest to kawał kutego żelaza przystosowany cudownie do swego celu... A będzie trzymała, póki łańcuch nie pęknie. - Joseph Conrad
21.11.2017

KLUB PICKWICKA

Kiedy wjeżdzamy na stację z napisem “Rochester” zza zabudowań widać połyskującą rzekę. Przedtem zresztą przejeżdżamy przez nią mostem. Można wtedy zaobserwować, czy jest właśnie przypływ, czy odpływ. Podczas odpływu statki stojące przy nabrzeżu maleńkiej stoczni remontowej spoczywają płaskim swym dnem na specjalnych podporach i kręcą się koło nich grupy stoczniowców wykorzystujacych kilka godzin odpływu na drobne prace kadłubowe i malowanie. Później przychodzi woda i statki znowu kołyszą się na rzece Medway.
21.11.2017

URODZINY PILOTA

Najpierw będzie o żyropilocie. Ten urodzin nie obcho-dzi, chociaż pilot z niego tęgi. I tak się porobiło, że bez niego ani rusz! A prawdziwy pilot, ten z krwi i kości po wejściu na statek od razu pyta o swojego elektronicznego kolegę. No i kiedyś, kiedy jeszcze żywego pilota na burcie nie było, ten elektroniczny odmówił posłu-szeństwa. A byliśmy właśnie w rejonie Lofotów, skalistego archipelagu ciągnącego się około 120 kilo-metrów wzdłuż północnego wybrzeża Norwegii.
09.06.2017

NA BISKAJACH BEZ CUDÓW

Szczęściarz to ten, który wie ile można zdać na los szczęścia. - C.S. Forester
09.06.2017

CUD NA BISKAJACH

Wiało potężnie i tylko jakimś cudem udało się schować za ten przylądek. Olbrzymie wały wodne toczyły się spienione aż gdzieś ze środka Atlantyku i wszystko to chciało się zmieścić w Zatoce Biskajskiej. Fale spiętrzały się więc jeszcze wyżej, a huraganowy wiatr zrywał ich wierzchołki niosąc pianę w powietrzu.
07.12.2016

POTYCZKA

To były studia. Zaoczne! W 1971 roku resort żeglugi doszedł do wniosku, że nie będzie dalej awansował absolwentów trzyletnich, pomaturalnych Szkół Morskich i Rybołówstwa Morskiego. Postanowiono stworzyć system zaocznych studiów uzupełniających które, zgodnie z założeniami, powinny dodatkowo dokształcić kandydatów na kapitanów żeglugi wielkiej oraz starszych mechaników.

Przeglądarka Internet Explorer nie jest wspierana przez Microsoft

Należy użyć nowszej przeglądarki, aby poprawnie wyświetlić stronę